Ranking
1. D. Safina 2. S. Williams 3. V. Williams 4. E. Dementieva 5. J. Janković ... 12. A. Radwańska
|
News Archiwum |
Archiwum
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
06.04.2009. |
W czołowej trzydziestce światowego rankingu ciężko znaleźć zawodniczkę bez wygranego turnieju singlowego w karierze. Takim właśnie przypadkiem zdumiewająco długo pozostaje Tatiana Golovin. Po niesamowitym roku 2004, kiedy to 16-letnia wówczas Francuzka dotarła w swoim wielkoszlemowym debiucie do czwartej rundy Australian Open oraz zdobyła tytuł na Roland Garros w grze mieszanej wróżono jej bardzo jasną przyszłość i dużą ilość trofeów na koncie. Do tej pory niestety suma tytułów na tym właśnie koncie wynosi zero.
Tegoroczna impreza w Amelia Island okazuje się póki co, doskonałą szansą na dokonanie przełomu w aspekcie turniejowych wygranych. Tatiana jest już w półfinale, a tam zmierzy się z nieregularną Aną Ivanovic. Golovin szokująco łatwo pokonała w meczu jednej-czwartej finału Venus Williams 6-2 6-3. Francuzka zaskoczyła rywalkę przede wszystkim bardzo dobrą regularnością i długością odbić piłek. W pierwszym secie dosłownie na palcach jednej ręki można było policzyć niewymuszone błędy po stronie Europejki. Venus często ułatwiała zadanie rywalce psując wiele łatwych do skończenia piłek, ale to nie błędy Amerykanki, a konsekwencja, dobre poruszanie się po korcie i determinacja Golovin była głównym czynnikiem decydującym o wyniku w tym spotkaniu. Wszystko wskazuje na to, że wspomniane wcześniej zero może jeszcze w tym tygodniu zniknąć z profilu Tatiany. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Szlagiery w ćwierćfinałach |
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
06.04.2009. |
W trzeciej rundzie ponownie obyło się bez szokujących rozwiązań. Wszystkie faworytki zgodnie wygrały swoje mecze tworząc elektryzująco się zapowiadające ćwierćfinały. Co więcej, żadna z tenisistek, które awansowały do ostatniej ósemki nie straciła nawet seta w czwartkowych spotkaniach.
Marząca o kolejnym wielkim triumfie Jelena Jankovic oddała jedynie dwa gemy Alonie Bondarenko w swoim pojedynku. Serbka, która jest zdecydowanie tenisowym numerem jeden w swoim kraju zmierzy się w następnym meczu z rodaczką Aną Ivanovic. Aspiracje Jankovic sięgają bardzo wysoko, a osiągnięcie czwartej rundy Indian Wells oraz zaledwie trzeciej rundy Miami z pewnością nie zaspokaja sportowych ambicji Jeleny. W Amelia Island nieobecne są Serena Williams, Justine Henin oraz Maria Sharapova, także jest to duża szansa dla walecznej Serbki na drugi tegoroczny tytuł. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Bez niespodzianek w drugiej rundzie |
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
05.04.2009. |
|
Trzeci dzień rozgrywek Amelia Island nie przyniósł szokujących rezultatów. W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu Patty Schnyder, która już od miesiąca próbuje znaleźć sposób by wygrać chociaż jeden mecz, sprawiła nadspodziewanie twardy opór rozpędzonej Venus Williams. Amerykanka zdołała awansować do dalszej rundy, ale nie obyło się to bez dużego wysiłku, czego absolutnie nie zapowiadał pierwszy mecz Venus w turnieju. Williams była zmuszona do odrabiania poważnych strat nawet w trzecim secie rywalizacji, ale ostatecznie swoimi podwójnymi błędami serwisowymi i jak zwykle w takich przypadkach chwiejną psychiką, Schnyder pomogła rywalce wrócić do meczu. Amerykanka w meczu o ćwierćfinał zmierzy się z rodaczką Meilen Tu, co znowu zapowiada stosunkowo łatwą przeprawę dla wielkiej faworytki gospodarzy. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
04.04.2009. |
Serena Williams wróciła na korty z wielkim hukiem wygrywając dwa głośne turnieje w 2007 roku. W ślady młodszej siostry zamierza pójść inna żyjąca legenda kobiecego tenisa. Venus Williams od mocnego uderzenia rozpoczęła swój bieg po tytuł w Amelia Island, pokonując Aravane Rezai 6-1 6-2. Amerykanka zawsze świetnie się czuła na kortach ziemnych, co jest także jednym z powodów częstego odwiedzania w ostatnich latach kortów Warszawianki. Po zaledwie godzinie spędzonej na korcie Venus stwierdziła, że rozegrała swój najlepszy mecz w tym sezonie, a warto przypomnieć, że Williams wygrała już parę tygodni temu turniej w Memphis demolując w finale Shahar Peer. "Dziś wieczorem czułam się na korcie najpewniej spośród wszystkich spotkań rozegranych w tym sezonie. Dochodzę do formy we właściwym momencie, kiedy zaczyna się sezon ziemny"
To właśnie punkty zdobyte na cegle zapewniły Amerykance utrzymanie przez cały ten rok w pierwszej pięćdziesiątce rankingu światowego. W następnym spotkaniu Venus spotka się ze znajdującą się w dołku Patty Schnyder, jednak mimo wszystko będzie to szlagierowy pojedynek trzeciego dnia rozgrywek. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Początek Amelia Island, Kontuzja Sharapovej |
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
03.04.2009. |
Po zakończeniu dwóch trwających ponad tydzień imprez w Miami oraz Indian Wells cykl WTA powraca do normalnego, tygodniowego formatu rozgrywek. Przy okazji począwszy od Amelia Island wszystkie najważniejsze turnieje, aż do finału Roland Garros w pierwszych dniach czerwca będą rozgrywane na nawierzchni ziemnej. Imprezy w Stanach Zjednoczonych wyposażone są w zieloną, znacznie szybsza od tradycyjnej, Europejskiej mączkę. W pierwszym dniu Amelia Island nie brakowało emocji, a także niespodziewanych rozstrzygnięć. Za takie z pewnością można uznać wygraną rekonwalescentki Nurii Llagostery Vives w spotkaniu z waleczną Vasilisą Bardiną z Rosji. Hiszpanka zniknęła na wiele miesięcy z tenisowego świata czego przyczyną była przedłużająca się kontuzja nadgarstka. Teraz Nuria, która wychowywała się na kortach ziemnych w turniejach może grać dzięki specjalnemu, chronionemu rankingowi, który przysługuje jej właśnie z uwagi na długą absencję w rozgrywkach. Llagostere w kolejnym pojedynku czeka jednak ciężkie zadanie i spotkanie z Danielą Hantuchovą, turniejowym numerem trzy z rozstawienia.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
01.04.2009. |
Po spotkaniu pełnym emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji, Viktoria Azaeenka uległa w finałowym meczu turnieju w Miami Serenie Williams 6-0 5-7 3-6. Tym samym Belgijka przerwała serię trzynastu wygranych trwającą od lutego tego roku. Początek jednak nie zapowiadał porażki światowego numeru jeden. Justine od początku starała się zaskakiwać rywalkę i wywierać na niej presję. Nawet po wygraniu przedmeczowego rzutu monetą Henin wybrała, aby zacząć spotkanie od odbierania serwisu Amerykanki wywołując konsternację na twarzy rywalki, jakby chciała powiedzieć ‘pokaż na co cię stać’. Pierwszy set okazał się lekcją tenisa w wykonaniu Belgijki. Wygrywając go do zera liderka światowego rankingu obnażyła wszystkie braki w umiejętnościach Williams nie dając jej nawet szans, aby mogła podjąć walkę o wygranie tej części gry. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Serena pewnie do zwycięstwa |
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
29.03.2009. |
|
Po Shahar Peer grono półfinalistek uzupełniła Serena Williams. Była numer jeden rankingu pokonała w dwóch setach 6-1 6-4 Nicole Vaidisovą po dosyć szybkim i jednostronnym spotkaniu. Czeszka nie sprostała presji i od początku popełniała proste błędy. Kompletnie gubiła się też w momentach gdy to ona mogła przejąć kontrolę nad spotkaniem co najczęściej przeradzało się w seryjne niepowodzenia. Williams spokojnie utrzymywała serwis oraz pozwalała rywalce psuć kolejne punkty zyskując tym samym darmowe piłki. Wydaje się nieuniknione, aby w finale Serena zmierzyła się Justine Henin w wielkim spotkaniu o prymat kobiecego tenisa. Zarówno Belgijka, jak i Amerykanka mają bardzo dużo do udowodnienia sobie, a także wielu innym osobom. Jeśli tylko w dzisiejszych spotkaniach obędzie się bez niespodzianek, to finał marzeń powinien być niezwykle smakowita ucztą dla tenisowych kibiców. |
|
|
Agnieszka w czwartej rundzie |
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
26.03.2009. |
|
To co miało się okazać pożytecznym bez względu na wynik doświadczeniem, okazało się niesamowitym widowiskiem z bardzo pozytywnym zakończeniem. Przed meczem nawet najwięksi fani Agnieszki Radwańskiej nie byli do końca przekonani co do jej szans w starciu z Martiną Hingis. Kort na szczęście zweryfikował jednak bardzo szybko, że nie ma dramatycznej różnicy w jakości tenisa obu tenisistek. W pewnych momentach można było się pogubić kto właśnie wygrał punkt, a kto wygrał. Tak bardzo zbliżony styl prezentują obie zawodniczki. Przez cały mecz serwis nie był atutem żadnej ze stron, sukces zapewniła regularność, cierpliwość i dyspozycja dnia. W połowie drugiego seta Hingis, która prowadziła przy dosyć komfortowym wyniku zaczęła okazywać pewne oznaki zniecierpliwienia. W grze Szwajcarki coraz widoczniejszy był pośpiech i niedokładności, a taka taktyka przeciwko młodej Polce rzadko przynosi dobre efekty. Agnieszka natychmiast wykorzystała ten fakt obracając sytuację na korcie i ze stanu 0-2 w drugim secie zdobyła pięć kolejnych gemów, by w konsekwencji doprowadzić do trzeciej i decydującej partii. Tą część gry pobudzona i pewna swego Polka rozpoczęła grając bardzo agresywnie i nietypowo jak na nią co zaskoczyło jeszcze bardziej Hingis. Radwańska wyszła na prowadzenie 4-1 odbierając rywalce resztki ochoty do gry. Spotkanie zakończyło się kapitalnym minięciem przy siatce ze strony Agnieszki. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Piotr Momot
|
|
21.03.2009. |
Nie tak mocna jak rok temu, ale również zwiastująca sporo dobrego tenisa. Tak najlepiej scharakteryzować nazwiska zawodniczek, które będą brać w udział w tegorocznej edycji J&S Cup. Na kortach stołecznej Warszawianki, która jak co roku jest współorganizatorem turnieju, po raz pierwszy w historii będziemy mogli zobaczyć obecnie przewodzącą w rankingu entry system tenisistkę. Będzie to Justine Henin, która grała już w J&S Cup, ale nie zajmowała wtedy najwyższego miejsca na światowych listach. Oprócz Belgijki czołowymi postaciami imprezy będą wielkoszlemowa mistrzyni i numer trzy w rankingu Svetlana Kuznetsova, Serbka Jelena Jankovic, zeszłoroczna półfinalistka Elena Dementieva oraz dwie byłe liderki rankingu, a także mistrzynie Warszawskiego turnieju. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Schiavone eliminuje Radwańską |
|
Wpisał: Pio
|
|
12.08.2008. |
|
Wczoraj Agnieszka Radwańska odniosła pierwsze w historii polskiego tenisa zwycięstwo na olimpiadzie. Pierwsze i jak się niestety okazało ostatnie. Dzisiaj krakowianka uległa w drugiej rundzie igrzysk Francesce Schiavone 3-6 6-7. Powód tego niepowodzenia jest prosty. Zlekceważenie rywalki, patrzenie w daleką przyszłość i niezauważenie swojej najbliższej przeszkody. Drabinka do medalu dla Radwańskiej była idealna, tak wielka szansa na podium w czasie olimpiady może już nigdy nie trafić się w karierze Agnieszki. W innych meczach nie było niespodzianek. Do dalszego etapu gier z łatwością awansowały wszystkie główne faworytki. |
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 10 z 254 |
|
|
Gościmy
Odwiedza nas 17 gości
|