| Fed Cup: Rosja ponownie w finale |
| Wpisał: Mosquito | |
| 27.04.2008. | |
|
Nie było niespodzianki w półfinałowym spotkaniu pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi w Pucharze Federacji. Rosjanki pokonały swoje przeciwniczki 3:2 i po raz czwarty w ostatnich pięciu latach wystąpią w finale tych rozgrywek. Przeciwnikiem ekipy rosyjskiej będzie Hiszpania, która niespodziewanie gładko pokonała na wyjeździe reprezentację Chin 4:1.
Wynik 3:2 w meczu Rosja-USA mógłby sugerować, że spotkanie miało zacięty przebieg i losy awansu ważyły się do ostatniego meczu. Nic z tych rzeczy. Rosjanki szybko rozstrzygnęły losy meczu obejmując prowadzenie 3:0. Wczoraj swoje spotkania bez najmniejszych problemów wygrały Chakvetadze i Kuznetsova. Dzisiaj jako pierwsza na kort wyszła Zvonareva, która zastąpiła niespodziewanie tuż przed meczem swoją rodaczkę Kuznetsovą. Vera już w drugim gemie pierwszego seta miała trzy szanse by przełamać swoją przeciwniczkę Vanię King. Amerykanka wyszła jednak obronną ręką z zagrożenia i nie pozwoliła Rosjance uzyskać tak szybko przewagi. Przy wyniku 5:4 dla King Amerykanka niespodziewania wygrała gema serwisowego Zvonarevej i pierwszy set 6:4 padł łupem King. W drugim secie lepsza okazała się Zvonareva, której do wygrania wystarczył jeden wygrany gem serwisowy Amerykanki. W decydującym secie King od początku walczyła dzielnie o każdą piłkę ale Rosjanka już w drugim gemie przełamała swoją rywalkę. W decydujących momentach Zvonarevą nie zawodził serwis w efekcie czego Amerykanka nie była już w stanie nawiązać walki. Rosjanka raz jeszcze wygrała podanie Amerykanki i ostatecznie całe spotkanie zakończyło się wynikiem 4:6 6:4 6:2. Dzięki tej wygranej Rosjanki zapewniły sobie kolejny awans do finału. W drugim półfinale Hiszpania pokonała Chiny 4:1 i jest to o tyle zaskakujące, że mecz rozgrywany był na twardej nawierzchni w Pekinie. Podobnie jak w pierwszym półfinale Hiszpania po pierwszym dniu prowadziła 2:0 i do awansu wystarczał jeden wygrany mecz. Zwycięstwo Hiszpankom zapewniła Nuria Llagostera Vives, która tak jak wczoraj gładko pokonała Jie Zheng tak i dzisiaj bez problemów uporała się z Shuai Peng. Dla Hiszpanek to pierwszy finał od 2002 w którym to niespodziewanie wówczas uległy na własnym terenie Słowaczkom.
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
